Współpraca z rodzicem to jeden z najważniejszych elementów pomocy psychologicznej dziecku. Ale czy oznacza to, że każda potrzeba rodzica powinna znaleźć swoje miejsce w gabinecie? Niekoniecznie.
Przez wiele lat pracowałem w placówkach edukacyjnych i terapeutycznych, w których duży nacisk kładziono na współpracę z rodzicami. Do dziś uważam ją za niezwykle istotny element procesu terapeutycznego. W końcu to rodzice najlepiej znają codzienność swojego dziecka, jego historię i środowisko, w którym dorasta.
Jednak praca w gabinecie psychologicznym rządzi się nieco innymi zasadami niż praca w placówce.
W centrum procesu znajduje się dziecko – jego potrzeby, trudności, emocje oraz poczucie bezpieczeństwa.
W swojej praktyce staram się patrzeć na funkcjonowanie dziecka całościowo. Uwzględniam nie tylko zgłaszane trudności, ale również jego środowisko rodzinne, szkolne i społeczne.
Dlatego informacje przekazywane przez rodziców są dla mnie niezwykle ważne. Pozwalają lepiej zrozumieć sytuację dziecka, zauważyć pewne zależności i zaplanować odpowiednie działania.
Jednocześnie pamiętam, że perspektywa rodzica jest jedną z perspektyw, a nie pełnym obrazem doświadczeń dziecka.
Dziecko może przeżywać te same sytuacje zupełnie inaczej niż jego opiekunowie. Może mieć inne potrzeby, obawy, a czasem również odmienne oczekiwania wobec wsparcia psychologicznego.
Moją rolą jest stworzenie przestrzeni, w której każda z tych perspektyw zostanie zauważona, ale żadna nie przysłoni potrzeb małoletniego.
Relacja psychologiczna opiera się na zaufaniu. Dla dziecka gabinet powinien być miejscem, w którym może swobodnie mówić o swoich emocjach, doświadczeniach i trudnościach, bez obawy, że każde wypowiedziane słowo zostanie automatycznie przekazane rodzicom.
Nie oznacza to jednak wykluczania rodziców z procesu.
W ramach współpracy omawiam z opiekunami zaobserwowane trudności, cele pracy, postępy oraz sposoby wspierania dziecka w codziennym funkcjonowaniu.
Staram się przy tym, odpowiednio do wieku i możliwości dziecka, uprzedzać je o zakresie przekazywanych informacji oraz uwzględniać jego zdanie.
Szanuję prywatność dziecka, jednocześnie respektując prawa rodziców do informacji oraz obowiązki związane z bezpieczeństwem małoletniego.
Jeżeli pojawia się zagrożenie zdrowia, życia lub bezpieczeństwa, moim obowiązkiem jest podjęcie odpowiednich działań ochronnych.
Rodzice często przychodzą do gabinetu z własnymi emocjami – bezradnością, lękiem, złością, zmęczeniem czy poczuciem winy.
I jest to dla mnie zrozumiałe.
Czasami trudności dziecka stają się ogromnym obciążeniem dla całej rodziny. Rodzic również potrzebuje zostać wysłuchany, zauważony i potraktowany z empatią.
Nie jestem jednak psychologiem prowadzącym równolegle indywidualną terapię rodzica i jego dziecka.
Zdarza się, że rodzic potrzebuje dłuższej rozmowy o swoich trudnościach, relacjach czy emocjach. Staram się wtedy udzielić niezbędnego wsparcia, ale również uczciwie przyjrzeć się temu, czy taka rozmowa nadal służy procesowi dziecka.
Bo kiedy potrzeby dorosłego zaczynają dominować nad potrzebami małoletniego, łatwo stracić z oczu właściwy cel naszej współpracy.
Stawianie granic nie oznacza braku empatii. Czasami jest właśnie wyrazem odpowiedzialności za dobro dziecka i całej rodziny.
W pracy psychologicznej istotna jest dla mnie świadomość własnych kompetencji oraz granic udzielanej pomocy.
Nie każda trudność może zostać rozwiązana w ramach indywidualnych spotkań z dzieckiem. Czasami potrzebna jest szersza diagnostyka, zmiana sposobu funkcjonowania rodziny albo wsparcie innych specjalistów.
W zależności od sytuacji mogę zaproponować:
Konsultacje psychologiczne dla rodziców lub indywidualną psychoterapię – kiedy trudności emocjonalne opiekuna wymagają osobnej przestrzeni do pracy.
Terapię rodzinną – kiedy trudności dotyczą relacji, komunikacji lub sposobu funkcjonowania całego systemu rodzinnego.
Warsztaty i psychoedukację rodzicielską – kiedy potrzebne jest rozwijanie konkretnych umiejętności wychowawczych.
Pogłębioną diagnostykę psychologiczną lub neurorozwojową – gdy pojawiają się przesłanki wskazujące na potrzebę dokładniejszego poznania funkcjonowania dziecka.
Konsultację psychiatryczną lub konsultację u innego specjalisty – jeśli obraz trudności wskazuje na potrzebę dodatkowej oceny lub leczenia.
Takie rekomendacje nie oznaczają rezygnacji z pomocy dziecku. Są próbą dobrania form wsparcia, które najlepiej odpowiadają jego potrzebom.
Moim zadaniem jest rozpoznawanie trudności dziecka, planowanie adekwatnych oddziaływań psychologicznych, monitorowanie procesu oraz przekazywanie rodzicom wskazówek możliwych do zastosowania w codziennym życiu.
Odpowiadam za jakość swojej pracy, przestrzeganie zasad etycznych, poszanowanie granic i reagowanie na sytuacje wymagające interwencji.
Nie mogę jednak zagwarantować określonego rezultatu ani tempa zmian. Nie mogę również zastąpić rodzica w codziennym wspieraniu dziecka.
Rolą opiekunów jest współpraca w zakresie ustalonych celów, przekazywanie istotnych informacji oraz – w miarę możliwości – wprowadzanie uzgodnionych działań w środowisku domowym.
Ważne jest również poszanowanie tempa pracy dziecka. Proces psychologiczny nie zawsze przebiega liniowo, a zmiany nie muszą pojawiać się tak szybko, jak wszyscy byśmy tego oczekiwali.
Współpraca nie oznacza więc przeniesienia całej odpowiedzialności na psychologa ani na rodzica. Oznacza wspólne działanie, przy zachowaniu odrębnych ról i kompetencji.
Zależy mi na tym, żeby rodzice czuli, że mogą otwarcie rozmawiać ze mną o swoich obawach, wątpliwościach i trudnościach. Nie oczekuję idealnego rodzicielstwa ani bezbłędnego realizowania wszystkich zaleceń.
Jednocześnie ważna jest dla mnie samodzielność zawodowa i odpowiedzialność za podejmowane decyzje.
Nie każda prośba rodzica może zostać zrealizowana. Nie każda jego interpretacja sytuacji musi być zgodna z doświadczeniem dziecka. Nie każde oczekiwanie dotyczące tempa czy kierunku pracy będzie możliwe do spełnienia.
Dlatego staram się rozmawiać o tym otwarcie, szukać wspólnego zrozumienia i jasno komunikować swoje stanowisko.
Bo dobra współpraca nie polega na tym, że zawsze się ze sobą zgadzamy. Polega na tym, że mimo różnic potrafimy działać na rzecz dobra dziecka.
I właśnie na takim rozumieniu współpracy staram się budować swoją praktykę.
Adam Szczesiak
Psycholog | Terapeuta integracji sensorycznej
Sensolog – przestrzeń, w której najważniejszy jest człowiek i jego potrzeby.
Obserwuj mnie na social media
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.