Krzyk, bicie, kopanie, rzucanie przedmiotami, wyzwiska czy gwałtowne wybuchy złości potrafią wzbudzać w rodzicach bezradność. Pojawia się wtedy pytanie: jak reagować na agresję dziecka? Karać? Ignorować? Tłumaczyć? A może pozwolić mu po prostu się wyzłościć?
Nie ma jednej reakcji odpowiedniej w każdej sytuacji. Warto jednak pamiętać o jednej podstawowej rzeczy: złość nie jest problemem sama w sobie. Problemem może być sposób, w jaki dziecko ją wyraża.
Dziecko potrzebuje więc jednocześnie akceptacji swoich emocji oraz jasnych granic dotyczących zachowania.
Złość należy do podstawowych emocji. Pojawia się między innymi wtedy, gdy dziecko doświadcza frustracji, odmowy, straty, zmęczenia, przeciążenia albo poczucia niesprawiedliwości.
Małe dziecko dopiero uczy się regulowania napięcia. Nie zawsze potrafi powiedzieć:
„Jestem bardzo zły, ponieważ coś poszło inaczej, niż chciałem”.
Znacznie łatwiej może mu być krzyknąć, rzucić zabawką albo uderzyć.
Dlatego celem dorosłego nie powinno być wyeliminowanie złości, ale nauczenie dziecka sposobów jej przeżywania bez krzywdzenia siebie i innych.
Można więc jednocześnie powiedzieć:
„Widzę, że jesteś bardzo zły. Możesz być zły. Nie pozwolę ci jednak mnie bić.”
To właśnie połączenie akceptacji emocji i postawienia granicy jest jednym z najważniejszych elementów uczenia dziecka samoregulacji.
Kiedy dziecko zachowuje się agresywnie, łatwo skoncentrować się wyłącznie na samym zachowaniu.
Tymczasem warto zadać sobie pytanie:
co wydarzyło się chwilę wcześniej?
Agresja może pojawiać się między innymi w związku z:
Samo zatrzymanie zachowania jest więc potrzebne, ale często niewystarczające.
Jeżeli chcemy, żeby sytuacja rzeczywiście się zmieniła, trzeba spróbować zrozumieć funkcję zachowania.
Dziecko potrzebuje wiedzieć, jakie zachowania są akceptowane, a jakie nie.
Granice powinny być możliwie jasne i przewidywalne.
Zamiast:
„Zachowuj się normalnie!”
lepiej powiedzieć:
„Nie zgadzam się na bicie.”
Zamiast:
„Przestań być niegrzeczny!”
można powiedzieć:
„Jeżeli jesteś zły, możesz mi o tym powiedzieć. Nie możesz rzucać przedmiotami.”
Dzięki temu dziecko otrzymuje konkretną informację dotyczącą swojego zachowania, zamiast komunikatu, że to ono samo jest złe.
Jednym z najważniejszych sposobów uczenia się w dzieciństwie jest naśladowanie dorosłych.
Jeżeli dziecko regularnie obserwuje, że konflikty rozwiązuje się krzykiem, zastraszaniem, poniżaniem albo agresją, może zacząć wykorzystywać podobne strategie.
Dlatego sposób reagowania dorosłego podczas dziecięcego wybuchu również jest częścią wychowania.
Krzyczenie:
„PRZESTAŃ KRZYCZEĆ!”
ma w sobie pewną logiczną pułapkę.
Dorosły oczekuje od dziecka samokontroli, samemu ją jednocześnie tracąc.
Nie oznacza to oczywiście, że rodzic nigdy nie może się zdenerwować. Rodzice też są ludźmi. Ważne jest jednak, aby dziecko mogło zobaczyć również to, jak można wrócić do równowagi, przyznać się do błędu i naprawić sytuację.
Samo powiedzenie dziecku:
„Nie bij.”
informuje je, czego nie może zrobić.
Nie odpowiada jednak na pytanie:
„Co mam zrobić zamiast tego?”
Dlatego warto stopniowo uczyć zachowań zastępczych.
W zależności od wieku dziecka może to być:
„Powiedz: jestem zły”.
„Odejdź na chwilę.”
„Poproś dorosłego o pomoc.”
„Powiedz: nie podoba mi się to.”
„Zrób przerwę.”
„Spróbujmy znaleźć inne rozwiązanie.”
To właśnie tutaj zaczyna się nauka regulacji emocji, rozwiązywania konfliktów i kompetencji społecznych.
Dziecko powinno stopniowo uczyć się, że jego zachowanie ma wpływ na innych.
Jeśli podczas złości zniszczyło czyjąś rzecz, można zaangażować je w naprawienie szkody. Jeśli kogoś skrzywdziło, warto po uspokojeniu wrócić do sytuacji i zastanowić się wspólnie, jak można ją naprawić.
Znacznie większą wartość ma pytanie:
„Co możemy teraz zrobić, żeby to naprawić?”
niż wielokrotne powtarzanie:
„Widzisz, co zrobiłeś?”
Celem nie jest wzbudzenie w dziecku wstydu, lecz rozwijanie odpowiedzialności za własne zachowanie.
Podczas bardzo silnego pobudzenia dziecko często nie jest gotowe na długie tłumaczenia.
To nie jest najlepszy moment na wykład dotyczący zasad, empatii oraz przyszłości jego relacji interpersonalnych.
Najpierw trzeba zadbać o bezpieczeństwo i obniżenie napięcia.
Dopiero później można przeanalizować:
Takie rozmowy rozwijają zdolność zauważania związku pomiędzy emocją, zachowaniem i konsekwencją.
Jeżeli uwaga dorosłych pojawia się przede wszystkim wtedy, kiedy dziecko krzyczy, bije albo łamie zasady, można nieświadomie przeoczyć wiele sytuacji, w których poradziło sobie dobrze.
Dlatego warto zauważać nawet małe sukcesy:
„Byłeś bardzo zły, ale powiedziałeś mi o tym zamiast uderzyć.”
„Widzę, że udało ci się zatrzymać.”
„Pokłóciliście się, ale później znaleźliście rozwiązanie.”
W ten sposób dziecko otrzymuje jasną informację: właśnie takiego sposobu radzenia sobie chcemy więcej.
Konflikty między rodzeństwem są naturalną częścią życia rodzinnego. Problem pojawia się wtedy, gdy dochodzi do ciągłego faworyzowania jednego dziecka albo automatycznego przypisywania drugiemu roli „tego trudnego”.
Każde dziecko powinno mieć możliwość przedstawienia własnej perspektywy.
Warto również uczyć dzieci negocjowania, kompromisu i szukania rozwiązania konfliktu zamiast za każdym razem rozstrzygać:
„Kto zaczął?”
Czasami ważniejsze jest pytanie:
„Co teraz możemy zrobić, żebyście obaj mogli sobie z tym poradzić?”
Pojedyncze wybuchy złości nie oznaczają automatycznie zaburzenia ani konieczności rozpoczęcia terapii.
Konsultację z psychologiem dziecięcym warto jednak rozważyć, jeśli agresja:
Konsultacja psychologiczna nie oznacza od razu rozpoczęcia długoterminowej terapii. Czasem potrzebne jest przede wszystkim zrozumienie, skąd bierze się zachowanie dziecka i ustalenie kilku konkretnych zmian w sposobie reagowania dorosłych.
Skuteczne reagowanie na agresję nie polega ani na całkowitym pobłażaniu, ani na coraz surowszych karach.
Dziecko potrzebuje dorosłego, który potrafi powiedzieć:
„Nie zgadzam się na takie zachowanie”
i jednocześnie:
„Pomogę ci nauczyć się radzić sobie z tym inaczej.”
To właśnie w bezpiecznej relacji dziecko stopniowo rozwija zdolność regulowania emocji, uwzględniania perspektywy innych osób, rozwiązywania konfliktów i brania odpowiedzialności za swoje zachowanie.
Jeżeli niepokoją Cię wybuchy złości, agresja, impulsywność lub trudne zachowania dziecka, podczas konsultacji możemy wspólnie przyjrzeć się temu, co stoi za zachowaniem i jakie rozwiązania mogą pomóc w codziennym funkcjonowaniu dziecka oraz całej rodziny.
W gabinecie Sensolog pracuję z dziećmi, młodzieżą i rodzicami z Warszawy, w szczególności z okolic Białołęki i Targówka.
Nie chodzi wyłącznie o zatrzymanie trudnego zachowania. Najważniejsze jest zrozumienie, dlaczego się pojawia i czego dziecko potrzebuje nauczyć się w zamian.
Obserwuj mnie na social media
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.